Społeczność
blog.ekologia.pl   Publicyści   Jakub Banasiak   Delfiny przed amerykańskim sądem
Kategorie
0

Delfiny przed amerykańskim sądem

Kilka tygodni temu przed amerykańskim sądem odbył się proces przeciw SeaWorld, gdzie powodem w sprawie było pięciu przedstawicieli gatunku największych delfinów - orek, które trzymane są tamtejszych w parkach morskich.
Organizacja PETA - People for the Ethical Treatment of Animals - Ludzie na Rzecz Etycznego Traktowania Zwierząt - wniosła w imieniu orek sprawę do sądu przeciw SeaWorld, argumentując, że zwierzęta te zasługują na taką samą ochronę konstytucyjną przed niewolnictwem, jak ludzie.
Mamy oto do czynienia z bezprecedensowym przypadkiem, gdy powołując się na kanony prawne obrońcy przyrody w sądzie stwierdzają, że orki są traktowane jak niewolnicy, którzy zostali zmuszeni do życia w sztucznych betonowych zbiornikach i niewolniczej pracy w parkach SeaWorld w Kalifornii i na Florydzie.
Nie jest zbyt prawdopodobne, by delfiny, na bazie wyroku sądowego odzyskały swoją wolność, ale działacze PETA nie ukrywają swojego zadowolenia, że sprawa ta trafiła na salę sądową. W pozwie powołują się na 13. Poprawkę do Konstytucji, która zniosła "niewolnictwo lub przymusowe poddaństwo" w USA.
Prawnicy SeaWorld starają się ignorować całą sprawę, twierdząc, że jest to „strata czasu i środków”. Ponadto jeden z prawników parku morskiego, Theodore Shaw, powiedział w sądzie w San Diego: „Żadna orka ani inne zwierzę nie jest przecież wymieniane w tekście „My Naród...” („We the People...”) gdy była przyjmowana Konstytucja...
Z kolei Jeffrey Kerr, prawnik reprezentujący pięć orek, powiedział dziennikarzom: "Po raz pierwszy w historii naszego kraju, federalny sąd wysłuchał argumentów za tym, że każda żyjąca, oddychająca, czująca, świadoma istota powinna mieć swoje prawa i może być rozpatrywana jako niewolnik, bez względu na to, czy urodziła się człowiekiem, czy nie”.
Na orzeczenie sądu będziemy musieli jeszcze poczekać. Na razie , po wysłuchaniu argumentów przez około godzinę, US District Judge Jeffrey Miller zgłosił swoje obawy, czy zwierzęta mogą być reprezentowane jako powody w pozwie.
Znamienne jest jednak to, że po raz kolejny, w nowej odsłonie wraca temat postrzegania waleni: delfinów i wielorybów, jako „osób”. Doczekaliśmy się Deklaracji Praw Waleni, mamy dowody naukowe na samoświadomość i wysoko rozwinięte zdolności kognitywne delfinów, mówimy o protokulturze tych zwierząt, mamy udokumentowane liczne altruistyczne zachowania, przykłady ich współpracy, także miedzygatunkowej, uczenia się, przekazywania umiejętności z pokolenia na pokolenie, rozwiązywania abstrakcyjnych problemów. Coraz więcej naukowców, behawiorystów i filozofów popiera tę deklarację i potwierdza, że w odniesieniu do delfinów i wielorybów powinniśmy stosować analogiczne normy etyczne, co do ludzi. To poparcie świata nauki widać było na ostatniej - największej na świecie konferencji naukowej - na dorocznym spotkaniu American Association for Advancement of Science (AAAS) w Vancouver w Kanadzie.
Być może w tej chwili główną przeszkodą dla uznania delfinów i wielorybów jako „non-human person” jest nasze głęboko antropcentryczne podejście i spojrzenie na świat zwierząt.
No i druga przeszkoda... pieniądze... Uznanie delfinów za osoby miałoby bardzo daleko idące konsekwencje dla takich instytucji jak SeaWorld, dla krajów uporczywie trzymających się tradycji wielorybnictwa i dla całego delfinowego, rozrywkowego i pseudoedukacyjnego biznesu.
Oczywiście powstałby też precedens. W kolejce do lepszego, bardziej ludzkiego i etycznego traktowania stoi olbrzymia rzesza zwierząt.
Ten wpis czytano 2063 razy.
Odsłon: 50898
Jakub Banasiak
Zoopsycholog, pedagog. Członek Dolphinaria-Free Europe Coalition. Wolontariusz Tethys Research Institute, CRRU i współpracownik Marine Connection
<< Lipiec 2018 >>
PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   
       
zobacz wszystkie wpisy »