Społeczność
blog.ekologia.pl   Publicyści   Jakub Banasiak   Majorka - Wolisz podziwiać delfiny w więzieniu czy w oceanie?
0

Majorka - Wolisz podziwiać delfiny w więzieniu czy w oceanie?

Kilka dni temu wróciłem z Majorki, gdzie po raz kolejny wybrałem się m.in. po to, by monitorować sytuację tamtejszych delfinów. Ten wpis nie będzie jednak ani o podróży ani o samej Majorce, tylko o tym, byśmy bardzo uważali w czasie swoich wakacyjnych wojaży.
Na każdym prawie kroku na Majorce można natknąć się na reklamy parku morskiego Marineland położonego w pobliżu stolicy wyspy, Palma de Mallorca. Wycieczki w to miejsce sprzedaje każde biuro turystyczne, a do kas czeka się w dlugich kolejkach. Jeden z internetowych przewodników tak opisuje to miejsce: "Ten jedyny w swoim rodzaju park morski jest powszechnie znany z nienagannych pokazów zwierząt, w tym pokazów delfinów (jedne z najbardziej nagradzanych na świecie!), pokazów lwów morskich i pokazów pięknych egzotycznych ptaków (...). Delfiny reagują na wydawane komendy! Marineland jest idealnym rozwiązaniem na spędzenie dnia dla tych, którzy cenią sobie towarzystwo zwierząt i ich szczęście". Oto, jaką siłę ma marketing.
A jaka jest niewygodna prawda? O naruszeniach dobrostanu delfinów w niewoli we wszelkich parkach morskich i oceanariach i o cierpieniu tych zwierząt trzymanych w betonowych basenach pisałem już wielokrotnie, natomiast warto tu poruszyć jeszcze jedną kwestię, bezpośrednio związaną z Marineland na Majorce.
To właśnie tutaj  2 lata temu sfilmowano karygodne zachowanie jednego z trenerów delfinów, który dopuszczał się przemocy fizycznej i agresji słownej w czasie tresury. Robił to bez żenady, w obecności innych trenerów i pracowników, krzycząc i wyzywając delfiny tak głośno, że zwróciło to uwagę i przeraziło sąsiadów parku morskiego. Wyzwiska w kierunku delfinów rzucali też inni pracownicy, ale agresją wyróżniał się  José Luis Barbero, senior trainer, który wcześniej przez wiele lat pracował w delfinariach w Madrycie, w Katalonii, na Teneryfie. Mimo, że znany jest z agresji wobec delfinów, w 1990 roku otrzymał wyróżnienie "People's Choice" i nagrodę "Trained Show Behaviour" stowarzyszenia International Marine Animal Trainer Association (IMATA), którego oczywiście jest członkiem. Jak widać, w tym biznesie tego typu patologiczne zachowania nie przeszkadzają ani w pracy, ani w karierze, mimo że europejskie unijne przepisy "Conditions of Cetacean Handling and Training" jasno określają, iż: "wszystkie programy szkoleniowe (...) muszą być oparte na systemie nagród i w żadnym wypadku nie mozna stosować kar wobec tresowanych zwierząt".

Z tego, co wynika z wpisu José Luisa Barbero na jego profilu na facebooku, po opisanym wydarzeniu na Majorce, podjął on pracę w Georgia Aquarium w Atlancie w USA.

Wielu z nas bardzo lubi delfiny i chciałoby choć przez chwilę z nimi obcować. Szukamy takiej sposobności w czasie wakacyjnych wyjazdów, magnetyzują nas reklamy zachęcające do takich interakcji. Czy jesteśmy skazani na parki morskie, które są zawoalowaną i doskonale opakowaną marketingowo formą więzienia dla zwierząt i szczególną odmianą cyrku? NA SZCZĘŚCIE NIE!



Majorka jest tego doskonałym przykładem. Zarówno na północy jak i na południu wyspy mamy okazję skorzystać z kilku opcji rejsów, w czasie których można obserować delfiny w ich naturalnym środowisku. Na północnym wschodzie dostepne są z Port de Pollenca i Port d' Alcudia, zaś na południu np. z Palmy, z Magaluf i Peguera. Możemy to robić z pokładu dużych katamaranów, statków wycieczkowych lub tzw. RIB-ów czyli dużych pontonów zaopatrzonych w silniki. Każdy znajdzie opcję odpowiednią dla siebie, swoich dzieci i osobistych potrzeb.



Jeśli chcesz być blisko zwierząt i wody - popłyń pontonem, jeśli wolisz mieć toaletę, posiłek na łodzi, zadaszenie i więcej miejsca, wybierz większą łódź czy statek wycieczkowy.  Im mniejsza jednostka, tym mniej hałasu robi, mniej spalin emituje i mniej zakłóca życie zwierząt.



Ważne, by załoga miała doświadczenie i by przestrzegała tzw. code of conduct - zbioru reguł okreslających sposób podpływania do delfinów, podążania za stadem, czas, który można spędzić z daną grupą delfinów itd. Im bardziej jest kameralnie, tym więcej można zaobserować. Będąc w małej łodzi i będąc jednocześnie jedyną łodzią przebywającą z danym stadem można zobaczyć najwięcej - matki opiekujące się młodymi, sceny polowania na ryby połączone z akrobatycznymi wyskokami, ciekawskie osobniki, które podpływają bardzo blisko łodzi. A wszystko to nie dlatego, że tak wytresowano zwierzęta, nie dlatego, że je zastraszono i nie dlatego, że liczą na jakąkolwiek nagrodę.Bądźmy gośćmi w ich świecie, na ich warunkach, zamiast być osobami odwiedzającymi ich w więzieniu. Wybierajmy mądrze.




Więcej o sytuacji w Marineland na Majorce w 2015 tutaj:
https://www.thedodo.com/marineland-mallorca-dolphins-971874074.html
oraz
http://www.ecoticias.com/naturaleza/99944/Maltrato-delfines-Marineland-Mallorca-video





Ten wpis czytano 970 razy.
Odsłon: 43473
Jakub Banasiak
Zoopsycholog, pedagog. Członek Dolphinaria-Free Europe Coalition. Wolontariusz Tethys Research Institute, CRRU i współpracownik Marine Connection
<< Wrzesień 2017 >>
PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930    
zobacz wszystkie wpisy »