Społeczność
blog.ekologia.pl   Publicyści   Jakub Banasiak   Nie ma żadnych dowodów naukowych, by delfiny leczyły echolokacją
4

Nie ma żadnych dowodów naukowych, by delfiny leczyły echolokacją

1 lutego odbyło się w Poznaniu spotkanie z terapeutami z jednego z wiodących ośrodków delfinoterapii w Stanach Zjednoczonych - Island Dolphin Care (IDC) na Florydzie. Jest to ośrodek dobrze znany także polskim rodzinom szukającym pomocy dla swoich dzieci. Ze strony IDC spotkanie prowadzili Deena Hoagland - dyrektor i terapeutka IDC, Peter Hoagland - dyrektor techniczny IDC oraz Eli Smith - terapeuta. Swoje prezentacje mieli też przedstawiciele trzech polskich rodzin, którzy wielokrotnie korzystali z terapii w IDC. Rodzicie podkreślali nie tylko profesjonalizm terapeutów, ich holistyczne podejście, zaangażowanie, ale też różnice w tym, jak do terapii podchodzą osoby z IDC a jak z innych ośrodków.

Nie jestem zwolennikiem delfinoterapii, która w wielu wypadkach jest przede wszystkim zawoalowaną formą biznesu, na dodatek uderzającego w dobrostan zwierząt. Nie akceptuję tego, że również w IDC delfiny przebywają w niewoli. Jednakże rozmawiając z Deeną, Peterem i Eli oraz słuchając ich prezentacji mogłem się przekonać, że jest to jednak inna jakość i inne podejście niż to, co można spotkać w ośrodkach delfinoterapii w innych miejscach.

Bardzo ciekawe i znamienne było to, co podkreślała sama Deena Hoagland - dyrektor i terapeutka IDC. Wielokrotnie powtarzała, że delfin jest jedynie członkiem zespołu terapeutycznego a nie tym, co samoistnie leczy dziecko. Podkreślała wagę terapii w klasie, pracy z całą rodziną, właściwego doboru zajęć, wreszcie współpracy całego zespołu pracującego z dzieckiem.

W IDC na plus zaskakuje też bardzo uczciwe, jednoznaczne i rzetelne postawienie sprawy, że wszelkie stwierdzenia dotyczące efektów, jakie osiąga się w IDC to wyniki własnych obserwacji i opinie samych terapeutów oraz rodzin, a nie wyniki badań naukowych.

Poruszając ten temat Deena na bazie swojego wieloletniego doświadczenia podkreślała, że leczenie poprzez echolokację (na którą stawiają niektóre ośrodki) nie ma podstaw naukowych, żadnych prawdziwych badań naukowych. Owszem są opracowania na ten temat, ale to opracowania osób, które pracują w tym kierunku i po prostu starają się promować to podejście.
Deena wielokrotnie zwracała uwagę, że wg niej tu nie chodzi o echolokację. Tu chodzi o to, że terapeuta umiejętnie tworzy sytuacje, w której dziecko uczy się nowych umiejętności, gdzie może od razu ją wykorzystać i cieszyć się tym, że to działa. Delfin natomiast działa tu jako motywator, jako obiekt pomagający skupić uwagę i jako element nagradzający.
Ośrodek IDC wyróżnia też podejście do delfinów. Słowa Deeny i jej męża - Petera Hoaglanda o traktowaniu delfinów jako równorzędnych członków zespołu terapeutycznego nie są sloganem.
W odróżnieniu od innych ośrodków delfiny pracują tu tylko 2 godziny dziennie. Jeśli któryś z delfinów nie chce z jakichś przyczyn pracować z danym dzieckiem, nie jest do tego zmuszany. Po prostu wybiera się inne zwierzę. Jeśli do ośrodka aplikuje dziecko, które z racji swoich problemów zdrowotnych jest agresywne i jego zachowanie mogłoby zagrozić zwierzęciu, IDC daje jasną odpowiedź rodzinie, że nie jest w stanie pomóc na obecnym etapie rehabilitacji dziecka.
Delfiny trzymane są nie w betonowym sztucznym zbiorniku, ale w wydzielonym morskim akwenie, gdzie są też ryby, ośmiornice - ich naturalny pokarm. I choć odżywiają się jednak mrożonymi rybami, to pracownicy dbają o to, by był to pokarm najwyższej jakości. Nawet taka kwestia jak niedobór wody wynikający z tego, że w mrożonych rybach (głównym źródle H2O dla delfinów) jest jej zdecydowanie mniej, została tam rozwiązana bezinwazyjnie przy pomocy specjalnych „żelków” a nie gumowego węża wpychanego bezpardonowo bezpośrednio do przełyku zwierzęcia, jak to ma miejsce w innych ośrodkach.

www.youtube.com/watch

Ten wpis czytano 2860 razy.
Bardzo ważna sprawa: walczymy o psy czy koty, a zapominamy o innych zwierzętach. Dobrze, że jest ktoś, kto dba o dobrobyt delfinów.

Pozdrawiam
Gość MArek - Czwartek, 16 Luty 2012 08:18
ciekawy wpis. Wydaje się, że opisywany ośrodek jest jednym z nielicznych świadomych i odpowiedzialnych miejsc współpracy ludzi i zwierząt.
Gość Miko - Środa, 15 Luty 2012 15:44
Delfinoterapia to zwykły biznas, jak w innych przypadkach ludzie zarabiają na wykorzystywaniu zwierząt. Niemniej cieszę się, że istnieją takie miejsca o jakich Pan wspomina:)

Pozdrawiam
Gość Kasia - Środa, 15 Luty 2012 15:23
Kontatk ze zwierzętami w ogóle ma zbawienny wpływ na dzieci, szczególnie te z autyzmem, które żyją w innym świecie. Zwierzę nie ocenia, nie spojrzy na Ciebie krzywo, bo masz zespół Downa, bo przez skoliozę pokracznie chodzisz. Zwierzę kocha bezwarunkowo i szczerze, czego od ludzi uzyskać się nie da.
Gość Mania - Środa, 15 Luty 2012 15:20
Odsłon: 45559
Jakub Banasiak
Zoopsycholog, pedagog. Członek Dolphinaria-Free Europe Coalition. Wolontariusz Tethys Research Institute, CRRU i współpracownik Marine Connection
<< Styczeń 2018 >>
PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   
zobacz wszystkie wpisy »